Tytus ma 50 lat
Kto nie słyszał o „Tytusie', ten jest „nie uczłowieczony'.

Henryk Jerzy Chmielewski znany pod pseudonimem Papcio Chmiel (ur. 7 czerwca 1923 w Warszawie) – polski grafik, rysownik i publicysta; uczestnik powstania warszawskiego, po wojnie służył w wojsku jako artylerzysta. Kawaler Orderu Uśmiechu. (za Wikipedia.pl) Fot. Albert Zawada, AG

50 lat temu, 22 października 1957 roku, ukazał się w „Świecie Młodych" pierwszy odcinek przygód małpki i dwóch chłopców: Romka i A'Tomka. Przez 17 lat Henryk Chmielewski we wtorki i piątki publikował swoje oryginalne opowieści na łamach gazety. Od 1966 roku ukazują się również książki z przygodami Tytusa, Romka i A'Tomka. W ubiegłym roku ukazała się jubileuszowa księga XXX. Tak więc kilka pokoleń Polaków poznało bohaterów najpopularniejszego rodzimego komiksu. Można rzec, że kto nie słyszał o „Tytusie", ten jest „nie uczłowieczony".

Tytus z kosmosu

„Tytus" nie był pierwszym komiksem Chmielewskiego. W roku 1947, gdy grafik trafił do redakcji „Nowego Świata Przygód", rysował tam historyjki obrazkowe „Sierżant King z królewskiej konnicy", „Sadełko i Szczubełko", czy „Barbarka Figlarka".

W okresie stalinowskim powstał „Świat Młodych", chcący wychowywać młode pokolenie w duchu zetempowskim. Graficy rysowali więc historyjki z ideologicznym przesłaniem. Chmielewski w 1951 roku opublikował „Półrocze bumelanta", opowieść utrzymaną w duchu socrealizmu. Rok później pojawiła się historyjka „Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni". W roku 1955 przyszły twórca „Tytusa" narysował komiks „Witek sprytek", który podpisał pseudonimem Dziadzio Chmiel. Tego pseudonimu użyje później, w pierwszych odcinkach „Tytusa". Po latach zmieni go na Papcia Chmiela - i pod tym przezwiskiem znany jest dziś każdemu czytelnikowi.

Pomysł na opowieść o przygodach chłopców i małpki w kosmosie przyszedł Papciowi w 1956 roku. Redaktorom „Świata Młodych" specjalnie się nie spodobał i dopiero, gdy ZSRR 4 października 1957 roku wystrzelił w kosmos pierwszy sputnik, nastawienie redakcji zmieniło się i jeszcze w październiku ruszył serial o Tytusie.

Małpa polityczna

Opowieści o Romku i A'Tomku oraz o ich trudnościach w uczłowieczeniu Tytusa (który z małpki doświadczalnej stał się w latach 60. szympansem) odbijają jak w soczewce rzeczywistość ostatnich 50 lat. Widać więc zachłyśnięcie się podbojem kosmosu, modę na rock and roll. W roku 1960 w „Tytusie" było nawiązanie do filmu „Krzyżacy" Aleksandra Forda. W kolejnych odcinkach obcujemy z realiami PRL lat 60., z propagowaniem idei „Niewidzialnej ręki", czy przyjaźni polsko-radzieckiej. Z kosmosu ratuje chłopców sputnik radziecki, a gdy w 1961 roku Tytus ma pisać klasówkę i nic nie umie, to podpowiada mu radziecki kosmonauta. W roku 1968, w czasie przygotowań do olimpiady w Meksyku, Papcio narysował opowieść sportową.

Autor umieszczał bohaterów w rozmaitych miejscach i sytuacjach: w kosmosie, Australii, w Meksyku, na Wyspie Bożego Narodzenia, na Dnie Moralnym, w szkole i na podwórku, na przyjęciu dyplomatycznym, na nartach. Osobną kategorią były krótkie opowieści związane ze świętami i Nowym Rokiem. Tylko raz nie było takiej historyjki: w 1968 roku.

W latach 2002 i 2003 część przygód ze „Świata Młodych" została wydana w „Księdze 80-lecia" i „Księdze Zero". Niedawno ukazało się ich wznowienie. Wiele ciekawych opowieści nie trafiło jednak do edycji książkowych, np. historie z roku 1967 i z początku lat 70. Hobbyści muszą zatem sięgać do roczników „Świata Młodych".

Początkowo Romek był to mały grubasek w okularach, zaś A'Tomek był wysokim chudzielcem. Już w 1958 zamienili się imionami. Również zmienił się ich poziom umysłowy. Romek miał dwójkę z geografii. W wersji książkowej problemy z nauką (np. poprawkę z geografii w księdze VII) będzie miał tylko Tytus.

W roku 1960 po raz pierwszy pojawi się prof. T. Alent z Instytutu Niezwykłych Wynalazków. W wersji książkowej będzie wyglądał inaczej a jego instytut będzie nosił nazwę Instytutu Wybryków Kosmicznych. Z profesorem spotkamy się w księdze VIII, XIII i w kolejnych. To on będzie głównym dostarczycielem pojazdów dla chłopców. To on również skonstruuje aparacik do przenoszenia się w przeszłość.

Tytus celebryta 

Popularność komiksu przerosła oczekiwanie autora. Czytelnicy stale domagali się informacji o Tytusie. W styczniu 1971 roku, w numerze 2000 „Świata Młodych" cała gazeta została zredagowana przez... Tytusa de ZOO. Z kolei w kwietniu Papcio ujawnił „tajemnice warsztatu". Powiedział wówczas, że w czasie nadawania doświadczalnego programu telewizji kolorowej, „na skutek braku odbiorników TV-Color wysyłany program marnuje się bezużytecznie. Sypiące się z anteny nadajnika kolory zbieram do słoików". Tak powstają farby, którymi Papcio malował przygody Tytusa i harcerzy. W roku 1973 w związku z 25-leciem „Świata Młodych" Papcio przedstawił charakterystykę Tytusa: waga średniośmieszna, wzrost 90 cm albo 130 (w zależności o tego, czy stał na nogach, czy na rękach).

Mało znana jest np. opowieść z 1970 roku. Zastęp A'Tomka bierze udział w konkursie zespołów mocnego uderzenia. Papcio wykorzystał ówczesną modę na big beat i na nazwy zespołów muzycznych w rodzaju Trubadurzy, Skaldowie. Nasi harcerze grają na... kaloryferach: Romek na prowadzącym, A'Tom na basowym, Tytus zaś na zlewie. Ich zespół nazywa się „Kaloryferowie", a ich utwór nosi tytuł „Grające rury".

Małpa walcząca



Książeczki o harcerzach pokazywały rzeczywistość lat 60. i 70. Księga IV reklamowała Ludowe Wojsko Polskie, które broni kraju i pomaga rolnikom w żniwach. Księga V, w której bohaterowie odbywają podróż po świecie, określa manewry NATO jako coś złego, opowiada zgodnie z ówczesnymi wymogami, że na Kubie są nasi przyjaciele, a w USA źle traktuje się Murzynów. W książeczkach z lat 70. mowa o zatruciu środowiska naturalnego, o nonsensach biurokracji (akcja przeniesiona na Wyspy Nonsensu"). Gdy w epoce Gierka pod naporem rozmaitych inwestycji znikały z polskiego krajobrazu zabytkowe dworki, wiatraki i drewniane karczmy, Papcio narysował księgę o ratowaniu zabytków, przy okazji ucząc stylów architektonicznych. W latach 80., gdy na murach miast widać było stylizowany znak „Solidarności" lub litery S w formie kotwicy i napisy „Solidarność zwycięży", Henryk Chmielewski narysował komiks, w którym Tytus jest dyktatorem a opozycja pisała na murach znak węża przypominającego nieco literę S i napis „BOA walczy" (BOA to nazwa ruchu opozycyjnego w opowieści). Tytus jako władca widząc te napisy, mówił: „Dziecinada". To pokłosie konferencji Jerzego Urbana, lekceważącego w tamtym czasie opozycję.

Papcio Chmiel uznał od początku, że powinien zrobić komiks nie tylko dla zabawy, ale też krzewić wiedzę, przekazywać wiadomości. I tak w księdze II przedstawił zasady ruchu drogowego, w księdze III przypomniał prawo fizyczne: „kąt padania równa się kątowi odbicia", w księdze VI narysował najważniejsze mięśnie, w księdze VII przypomniał wzór na kołowrót i podał wiadomości o Morzu Bałtyckim. Z księgi IV młodzi ludzie mogli dowiedzieć się o uzbrojeniu Ludowego Wojska Polskiego (były nawet tablice z rodzajami broni). Dzięki temu w stanie wojennym wszyscy wiedzieli, że po ulicach polskich miast nie jeżdżą czołgi a transportery opancerzone SKOT i BRDM.

Przez pierwsze lata (1966-1971) redaktorzy wydawnictwa „Horyzonty" narzucali autorowi, co ma pisać. Otrzymał więc zamówienie na książeczkę o wojsku, o sporcie. Wreszcie na początku lat 70. Papcio Chmiel uzyskał nieco samodzielności, ale już w połowie epoki Gierka narzucono mu pokazanie harcerskiej akcji „Frombork 1001" (księga VIII), akcji „Bieszczady-40", oraz odbudowy Zamku Królewskiego w Warszawie (księga XII).

W niektórych przygodach Papcio przemycał treści niecenzuralne, np. w roku 1972 narysował chłopców na Wyspie Mrówek. Harcerze zastosowali pięciokrotnie zwiększoną czujność wobec okrutnych mrówek. W wyniku tego Romek i A'Tomek wszystkiego się bali. A'Tom mówi więc: „Musimy obniżyć czujność. Przy spięciokrotnionej wszystko wydaje się podejrzane". To oczywiście drwina z socjalistycznej obsesji wrogów i haseł do czujności. Gdy po latach Papcio narysował księgę o Wyspie Mrówek, tej sekwencji nie włączył do opowieści.

Przez pierwsze 10 lat wydawano „Tytusa" co 2 strony kolorowe na przemian ze stronami czarno-białymi. Dopiero w 1977 roku ukazała się księga XI w pełni kolorowa. Kryzys okresu Gierka spowodował, że książki ukazywały się z coraz większym opóźnieniem.

Książki o przygodach Tytusa, Romka i A'Tomka nie miały żadnych podtytułów, tylko kolejną numerację. Pod koniec lat 80. Papcio Chmiel zaczął rysować nowe wersje niektórych wczesnych książeczek. I tak w księdze I z 1988 roku chłopcy wskakują nie do tramwaju, ale do metra (jak wiadomo metro w Warszawie ruszyło dopiero kilka lat później). Henryk Chmielewski narysował też od nowa księgę II i III, a w księdze IV i VII dorysował fragmenty.

Tarzan z Kampinosu 

Popularność oryginalnych książeczek w przygodami Tytusa jest ogromna. Najbardziej poszukiwane są pierwsze dwie księgi i księga X, która w wersji pierwotnej miała tylko jedno wydanie (w 1975 roku).

Każdy, kto zetknął się z tym komiksem, zna różne cytaty: a więc „Signora, przepraszamo, gdzie mieszkanto Mikołajo Koperniko" (to niby po włosku), nową miarę czasu: „1 chwila = 3 momenty", „tortury tortem" czy wypowiedzi: „Musisz więcej pracować głową", „Nie przez takie rury się przechodziło. Oczywiście, że nie przez takie. Musiały mieć znacznie większą średnicę". „Panowie, ten Bałtyk, to właściwie ocean czy jezioro?". Pamiętamy tytuły książek, jakie dostał Tytus za nieopuszczenie ani jednej sekundy lekcji czy za opiekę nad szkolnymi myszami: „Rewolwerowiec kontra pistoletowiec", „Monster" i „Tarzan z Puszczy Kampinoskiej".

Za swą działalność na 50 urodziny (w 1973 roku) Henryk Chmielewski otrzymał Order Uśmiechu. Wkrótce dał dowód swego poczucia humoru i talentu aktorskiego. W 1975 roku Papcio wcielił się w postać dzikiego człowieka z jeziorka Czerniakowskiego. Reportaż z odkrycia dzikiego w Warszawie można przeczytać w „Świecie Młodych" (nr 124 z 16 X). We wrześniu 1976 roku wystąpił jako upiór w Czersku. Opowieść tę przedrukowano w ks. XX z 2004 r.

Tytus na emeryturze 

Najlepsze i najlepiej rysowane są księgi, które ukazały się do końca lat 70. W roku 1980 Chmielewski przestał pracować w „Świecie Młodych". Stan wojenny spowodował przerwę w rysowaniu nowych odcinków. Gdy w 1985 roku Papcio narysował nowe przygody, postać Tytusa stała się brzydsza. Dziś kreska Papcia nie jest już tak regularna. Twarz Tytusa traci swój urok. W fabule pojawia się coraz więcej brutalności, a nawet wulgaryzmów.

Henryk Chmielewski jest nadal na bieżąco. Papcio widzi, jak zmienia się świat i stale trzyma rękę na pulsie. Zauważa brutalizację języka. Pisze o zdobyczach techniki w naszej epoce. Jest więc księga poświęcona Internetowi, wejściu Polski do NATO, terroryzmowi i narkotykom.

Czas leci i Tytus dorasta. W roku 2000 Tytus poślubił Szympansię i odbył podróż poślubną do Szwajcarii na Suwalszczyźnie. W ubiegłym roku ukazała się XXX księga, jubileuszowa, która jest podsumowaniem twórczości Chmielewskiego. Przywołuje dawne sceny znane z wcześniejszych ksiąg, np. ćwiczenia gimnastyczne Papcia i profesora T'Alenta - to nawiązanie do księgi VI, profesor wzięty za diabła - przypomina się księga I, nieznana wyspa to aluzja do księgi X do Wysp Nonsensu z księgi XIII.

Na 50-lecie komiksu wydawnictwa, które publikowały książki o Tytusie, zapowiadały niespodzianki. No i mamy niespodziankę: oprócz wznowień dawnych ksiąg, nie ukazała się żadna pozycja uświetniająca jubileusz, a przydałaby się np. zebrane w księgę opowieści ze „Świata Młodych" z początku lat 70. i opowieści świąteczne, albo wznowienie w oryginalnej wersji księgi I, II i X. Może ktoś zauważy okazję i da czytelnikom dużo frajdy.

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj