Recenzja filmu: "Demakijaż"

Demakijaż
Jak wygląda życie emocjonalne trzydziestolatków, gdy traci barwy ochronne?

To pytanie przyświeca młodym autorkom noweli filmowej „Demakijaż”, na którą składają się trzy etiudy. Otwierający zestaw „Non stop kolor” Marii Sadowskiej (absolwentki łódzkiej filmówki) osadzony jest najbliżej realiów. Niespokojna kamera stara się uchwycić chwilę refleksji pędzącej na oślep początkującej piosenkarki, spędzającej beztrosko czas w nocnych klubach, męskich sypialniach, nadużywającej alkoholu i narkotyków.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną