Recenzja filmu: "Papierowy żołnierz", reż. Aleksiej German

Papierowy żołnierz
Niezwykły, zaskakujący, mocno zapadający w pamięć film

Maniera stosowania długich ujęć à la Tarkowski jest w „Papierowym żołnierzu” drażniąca. Zarazem jednak trudno nie zachwycić się urodą smutnych, błotnisto-pustynnych przestrzeni kosmodromu, gdzie obok rozpadających się lepianek, skrzypiących wagonów i zardzewiałych spycharek raz po raz rozbłyska łuna wylatującej w niebo rakiety.

W takim oto zmyślonym, poetyckim pejzażu Aleksiej German rozgrywa symboliczny dramat sumienia radzieckiego lekarza, odpowiedzialnego za przygotowanie do lotu w kosmos pierwszego człowieka w epoce Chruszczowa.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną