Recenzja filmu: "Nine", reż. Rob Marshall

Nine – Dziewięć
Hollywoodzka ekranizacja broadwayowskiego widowiska: hołd złożony Felliniemu.

Mało kto pamięta, że 19 lat po premierze filmu „Osiem i pół” Felliniego (jak pisano „spektaklu duszy, cyrku, obsesji, kompleksów i pragnień”) film doczekał się powszechnie chwalonej wersji musicalowej, którą wystawiono m.in. w dwóch teatrach na Broadwayu w sumie ponad tysiąc razy. Rolę Mastroianniego, czyli sławnego reżysera przechodzącego kryzys wieku średniego, nieradzącego sobie z potężnym załamaniem twórczym, grali porywająco ponoć Raul Julia i Antonio Banderas.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną