Recenzja filmu: "Co nas kręci, co nas podnieca", reż. Woody Allen

Co nas kręci, co nas podnieca
Bardzo proszę o więcej takich nieudanych filmów!
materiały prasowe

Podejrzanie brzmiący tytuł wymyślił oczywiście polski dystrybutor, szukając desperacko ekwiwalentu dla oryginalnego „Whatever Works”. Niewykluczone, że do kina wybiorą się też osoby myślące, że to kolejna komedia romantyczna. Tymczasem to Woody Allen, i to taki, którego najbardziej lubimy. Znowu jesteśmy na Manhattanie, zaś głównym bohaterem (mógłby go zagrać Allen) jest emerytowany fizyk, ponoć swego czasu z szansami na Nobla, który teraz upaja się swą mizantropią, ucząc w wolnych chwilach dzieci grać w szachy i złoszcząc się na nie, że nie są od razu arcymistrzami.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną