Recenzja filmu: "Buddenbrookowie", reż. Heinrich Breloer

Buddenbrookowie
Na fali nowych niemieckich zachwytów nad „wielkomieszczańskim etosem”

Premiera czwartej ekranizacji „Buddenbrooków” – nagrodzonej Noblem powieści z 1901 r. o wzlocie i upadku lubeckich patrycjuszy – powstała na fali nowych niemieckich zachwytów nad „wielkomieszczańskim etosem”, ale zbiegła się z globalnym kryzysem finansowym, który zachwiał również wieloma niemieckimi fortunami.

Reżyser Heinrich Breloer zdobył uznanie aranżowanymi dokumentami o terrorystach grupy Baader-Meinhof i życiu Tomasza Manna, ale, jak mu wytknęli krytycy z „Die Zeit”, „Frankfurter Allgemeine” czy „Die Welt”, na ważny film to za mało.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną