Święty interes, reż. Maciej Wojtyszko

Święty interes
Dwaj bracia i spadek, czyli samochód marki Warszawa, który okazuje się być... autem należącym niegdyś do Karola Wojtyły.
Materiały promocyjne

Początek komedii Macieja Wojtyszki „Święty interes” jest obiecujący. Dwaj bracia wracają do swej wsi na pogrzeb ojca. Jak szybko się zorientujemy, wyfrunąwszy w świat z rodzinnego gniazda nie poszybowali zbyt wysoko. Obu przydałby się spadek, niestety, ojciec, człek bardzo pobożny, wolał zapisać oszczędności religijnej fundacji. Nie wszystko jednak stracone. W starej stodole bracia znajdą zdezelowany automobil marki Warszawa M-20, który nie miałby większej wartości, gdyby nie pewien istotny szczegół, o którym pamięć przechowuje wieś.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną