Recenzja filmu: "Jestem miłością", reż. Luca Guadagnino

Jestem miłością
W centrum opowieści stoi Tilda Swinton, wybitna aktorka, ulubienica Dereka Jarmana, która gra niezbyt urodziwą żonę fabrykanta

Dramat psychologiczny o mediolańskiej rodzinie przemysłowców, którzy dorobili się majątku na handlu tekstyliami „Jestem miłością” Luki Guadagnino to hołd złożony twórczości Luchino Viscontiego. Panuje tu ta sama duszna atmosfera miłosnych intryg i rodzinnej hipokryzji, podszyta pragnieniem wyrwania się z pęt burżuazyjnych konwenansów, co w dekadenckim „Lamparcie” albo „Rocco i jego braciach”. Operator Yorick Le Saux zapatrzył się w rodzajowe malarstwo XIX-wieczne i choć opowiada o całkiem współczesnych czasach, czuje się w jego sposobie filmowania dawny spokój, dostojeństwo i niedzisiejsze piękno.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną