Recenzja filmu: "Chrzest", reż. Marcin Wrona

Męskie kino
Pokaż mi swój drugi film, a powiem ci, jakim jesteś reżyserem. Niestety, dla wielu młodych polskich twórców drugi film jest początkiem końca. Marcin Wrona należy do nielicznych wyjątków.
materiały prasowe

Mogła podobać się jego debiutancka „Moja krew”, ale wchodzący właśnie na ekrany „Chrzest” jest jeszcze lepszy. Jednocześnie jest to podobny typ filmu, czyli mocne męskie kino, z wyraźnymi charakterami, obfitujące w dramatyczne, często pełne brutalności zdarzenia i zaskakujące zwroty akcji. W największym uproszczeniu jest to opowieść o męskiej przyjaźni. Michał (Wojciech Zieliński) i Janek (Tomasz Schuchardt) to chłopcy z prowincji, którzy chcieli się wyrwać w wielki świat, zaczynając od drobnej roboty przestępczej.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną