Recenzja filmu: "Dla niej wszystko", reż. Paul Haggis

Uwolnić rodzinę
Reżyser zrealizował swój najbardziej komercyjny i konwencjonalny hit, który być może przyniesie mu sukces kasowy.
materiały prasowe

Amerykańskie wytwórnie często decydują się na robienie w tym samym czasie dwóch filmów o podobnej tematyce. Lepszy wchodzi na ekrany, zdobywa Oscary. A ten drugi szybko schodzi z afisza i wędruje do sprzedaży na DVD. Tak było choćby przy głośnym pojedynku na ekranizacje „Niebezpiecznych związków”, który wygrał Stephen Frears, a przegrał Miloš Forman („Valmont”). Ten sam los spotkał biografie Trumana Capote’a.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną