Recenzja filmu: "Fighter", reż. David O. Russell

Głowa, tułów
Bokser, który ma szanse na sukces na ringu, musi najpierw powalczyć z toksyczną familią.
Na pewno na wyróżnienia zasłużyli aktorzy, i to wszyscy, od głównych ról poczynając
materiały prasowe

Na pewno na wyróżnienia zasłużyli aktorzy, i to wszyscy, od głównych ról poczynając

Siedem nominacji do Oscara to jednak lekka przesada, ale Amerykańska Akademia lubi filmy o boksie (parę lat temu dziełem roku obwołano „Za wszelką cenę” Eastwooda). Na pewno na wyróżnienia zasłużyli aktorzy, i to wszyscy, od głównych ról poczynając, na epizodach kończąc. Najlepszy jest Christian Bale grający boksera z prowincji, który odniósł w życiu jeden wielki sukces, a potem się stoczył. Teraz będąc trenerem amatorem próbuje pomóc w zawodowej karierze swemu przyrodniemu bratu (Mark Wahlberg), choć nie zawsze pamięta, kiedy zaczyna się trening.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną