Recenzja filmu: "Erratum", reż. Marek Lechki

Powrót do siebie
Świetny film, który długo nie mógł znaleźć dystrybutora.
Tomasz Kot daje w „Erratum” prawdziwy popis gry aktorskiej
materiały prasowe

Tomasz Kot daje w „Erratum” prawdziwy popis gry aktorskiej

Jeden z wyróżniających się tytułów ubiegłorocznego festiwalu w Gdyni (nagroda dla Marka Lechkiego za debiut plus nagroda dziennikarzy), uhonorowany także nominacją do Paszportu POLITYKI, długo nie mógł znaleźć dystrybutora. W końcu zdecydował się Best Film i miejmy nadzieję, że nie straci, mimo że publiczność uwielbiająca komedie romantyczne z popularnymi aktorami tym razem raczej nie dopisze. Choć akurat aktor popularny też tu występuje i to w głównej roli.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną