Recenzja DVD: "Admirał", reż. Andriej Krawczuk

Zmierzch białej Rosji
To jedna z największych rosyjskich produkcji.
materiały prasowe

Zrealizowany trzy lata temu „Admirał” nie trafił jednak do polskich kin, mimo że na świecie rozpowszechniany jest przez amerykańską 20th Century Fox. Teraz możemy nadrobić zaległości, oglądając na DVD nakręconą z rozmachem opowieść o ostatnich latach wielkorządcy państwa rosyjskiego, białego dyktatora Aleksandra Kołczaka. Są w filmie wyreżyserowanym przez Andrieja Krawczuka imponujące sceny batalistyczne, bogate wnętrza, piękne stroje, bale, miłość, w końcu polityczna zdrada i śmierć. Historyczne wydarzenia przeplatają się z romansem Kołczaka (Konstantin Chabienski) i Anny Timiriowej (w tej roli piękna Anna Bojarska).

Film rozpoczyna się znakomitą sekwencją bitwy morskiej na Bałtyku, w czasie której Kołczak prezentuje się jako dzielny dowódca. Duże wrażenie robi też „wielki syberyjski marsz lodowy”, podczas którego prowadzona przez generała Kappela biała armia, idąca na odsiecz Kołczakowi, pokonała dwa tysiące kilometrów w 40-stopniowym mrozie. Wszystko na próżno, rewolucja i tak zwycięża, a biały dyktator zostanie zamordowany.

Oprócz dwugodzinnego kinowego „Admirała” powstał 10-odcinkowy serial, z udziałem polskiej aktorki Barbary Brylskiej, która zagrała nianię syna Kołczaka. Może pokaże go kiedyś polska telewizja?

Admirał, reż. Andriej Krawczuk, prod. Rosja, 118 min

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj