Recenzja filmu: "Tożsamość", reż. Jaume Collet-Serra

Korporacja zabójców
Ogląda się to świetnie, akcja wciąga, finał jest bardzo zaskakujący.
Liam Neeson, grający skołowanego amerykańskiego naukowca, spisuje się bez zarzutu
materiały prasowe

Liam Neeson, grający skołowanego amerykańskiego naukowca, spisuje się bez zarzutu

Sukces cyklu powieściowego o przygodach agenta Jasona Bourne’a zainspirował niemałą grupę spryciarzy, którzy – wykorzystując atrakcyjny model sensacyjnej fabuły Roberta Ludluma – zarzucili księgarski rynek ich klonami. Francuz Didier Van Cauwelaert, zdolny dramaturg i librecista, w bestselerowej „Tożsamości” wyjął żywcem z „Tożsamości Bourne’a” narracyjny szkielet historii człowieka, który na skutek tajemniczych okoliczności stracił pamięć i stara się za wszelką cenę dowiedzieć, kim jest.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną