Recenzja filmu: "Jaskinia zapomnianych snów 3D", reż. Werner Herzog

Okiem krokodyla
Film Herzoga w całej okazałości prezentuje wspaniałą, zapierającą dech zawartość jaskini.
To nie jest zwykły dokument edukacyjny, chociaż i taką funkcję spełnia. Na zdj. grupa pracujących w jaskinii archeospeleologów
materiały prasowe

To nie jest zwykły dokument edukacyjny, chociaż i taką funkcję spełnia. Na zdj. grupa pracujących w jaskinii archeospeleologów

17 lat temu w południowej części doliny Rodanu (w rejonie Ardèche) francuscy archeospeleologowie dokonali epokowego odkrycia, całkowicie zmieniającego dotychczasowe wyobrażenia na temat początków cywilizacji homo sapiens w Europie. W odkrytej przez nich jaskini, nietkniętej przez człowieka przez dziesiątki wieków, odnaleziono najstarsze znane nam malowidła naskalne datowane na około 32 tys. lat. Przedstawiają portrety dzikich zwierząt, głównie mamutów, nosorożców i lwów w różnych pozach i sytuacjach, z wyraźną tendencją do podkreślenia dynamiki ruchu. W ogromnej – wielkości boiska piłkarskiego – jaskini Chauveta (nazwanej tak dla upamiętnienia jej odkrywcy) doliczono się 447 tajemniczych rysunków, których przeznaczenia nie udało się jak do tej pory wyjaśnić. Prawdopodobnie było to sanktuarium, o czym mogą świadczyć ułożone na ziemi w specjalny sposób kości oraz czaszki niektórych drapieżników. Pewności jednak nie ma żadnej. Badania naukowe wciąż trwają, dlatego też turyści nie są chwilowo tam wpuszczani. Dla ekipy filmowej Wernera Herzoga uczyniono jednak wyjątek.

Zrealizowana w technice 3D „Jaskinia zapomnianych snów” w całej okazałości prezentuje wspaniałą, zapierającą dech zawartość jaskini, a poetycko-filozoficzny komentarz reżysera uzmysławia ogrom jej ukrytych znaczeń. To nie jest zwykły dokument edukacyjny, chociaż i taką funkcję spełnia. Bliżej mu do autorskiej wizji, ukazującej odległy i niepojęty świat, stworzony przez odmiennie myślące istoty, których my, współcześni, nie jesteśmy w stanie już zrozumieć – mimo wspólnych korzeni i przynależności do tego samego gatunku. Czy ewolucja jest tylko zdolnością adaptowania do zmieniających się warunków naturalnych? Jeśli tak – odpowiada Herzog – to kontemplacja starożytnej sztuki niewiele się różni od podpatrywania śladów dzisiejszych ludzi przez zmutowane genetycznie krokodyle albinosy, dostosowujące się do życia w nowej, postindustrialnej rzeczywistości.

Jaskinia zapomnianych snów 3D, reż. Werner Herzog, prod. Francja, 90 min

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj