Recenzja filmu: "Uwikłanie", reż. Jacek Bromski

Rożen w oku
Mieszanie wątków kryminalnych i politycznych to nie jest specjalność naszych autorów.
Na zdj. komisarz Sławomir Smolar (Marek Bukowski) oraz prokurator Agata Szacka (Maja Ostaszewska)
materiały prasowe

Na zdj. komisarz Sławomir Smolar (Marek Bukowski) oraz prokurator Agata Szacka (Maja Ostaszewska)

Scenariusz napisali Jacek Bromski i Juliusz Machulski na motywach powieści Zygmunta Miłoszewskiego, jednego z obiecujących autorów krajowej prozy kryminalnej. Trup pojawia się już po paru minutach. Najpierw jednak jesteśmy świadkami zbiorowej terapii, którą z czwórką uczestników prowadzi psychoterapeuta stosujący metodę tzw. ustawienia rodzinnego. Pacjenci wczuwają się w wyznaczone im przez lekarza sytuacje domowe. Terapii poddawany jest przede wszystkim odgrywający rolę ojca i męża Henryk Telak (Krzysztof Globisz), od pierwszych scen reagujący niespokojnie, jakby zabieg sprawiał mu ogromną przykrość.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną