Recenzja filmu: "Maraton tańca", reż. Magdalena Łazarkiewicz

Dziękuję, nie tańczę
Niestety, wszystko w tym filmie jest do bólu stereotypowe i wtórne.
Grzegorz Kwiecień i Olga Frycz ogrywają stereotyp
materiały prasowe

Grzegorz Kwiecień i Olga Frycz ogrywają stereotyp

Tym razem miało być inaczej, coś w czeskim stylu, w dodatku z wyraźną inspiracją głośnym filmem Sydneya Pollacka „Czyż nie dobija się koni?”, lecz wyszło jak zawsze – czyli jak dobija się polską komedię. Przepis jest prosty i stosowany z powodzeniem w wielu poprzednich podobnych produkcjach, a polega w wielkim skrócie na tym, że robi się film dysponując zaledwie szkicem scenariusza złożonego z ciągu luźno powiązanych ze sobą skeczy, z reguły średnio śmiesznych.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną