Recenzja filmu: "Nad morzem", reż. Pedro Gonzalez-Rubio

Wygnani z raju
Ten skromny, nastrojowy film to połączenie fabuły i dokumentu, łączy też zalety poetyckiego kina przyrodniczego z kameralnym dramatem rodzinnym.
Dokument, a zarazem poetycka opowieść o dramacie rodzinnym
Against Gravity/materiały prasowe

Dokument, a zarazem poetycka opowieść o dramacie rodzinnym

Ogląda się go z rosnącą ciekawością, nie tylko z powodu niebiańskiego piękna karaibskich pejzaży rezerwatu Banco Chinchorro. Historia o wzajemnym poznawaniu się ojca i kilkuletniego syna ma posmak uniwersalnej przypowieści o wygnaniu z raju, końcu dzieciństwa, spotkaniu dwóch nieprzystających do siebie światów, które łączy miłość, a dzieli kulturowa przepaść. Matką chłopca jest Włoszka, która po paru latach egzotycznego romansu z meksykańskim rybakiem uświadomiła sobie, że wspólne życie na karaibskiej plaży w towarzystwie dzikich krokodyli, ibisów i krabów nie jest tym, czego pragnie.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną