Recenzja filmu: "Auta 2", reż. Brad Lewis, John Lasseter

Gruchoty
Niestety, film jest mechaniczny niczym silnik dobrze naoliwionego gruchota.
Ten film to jedno wielkie marudzenie o odwiecznej sile męskiej przyjaźni
materiały prasowe

Ten film to jedno wielkie marudzenie o odwiecznej sile męskiej przyjaźni

Spory sukces finansowy za oceanem nie powinien przesłaniać oczywistego faktu, że najnowsza animacja 3D wytwórni Pixar to artystyczna porażka. Modne, proekologiczne przesłanie, atrakcje w postaci dynamicznej akcji, płynnie przeskakującej z rozświetlonego neonami Tokio do Londynu i z głębi dzikiej Arizony do zabytkowego Paryża – jak, nie przymierzając, w Bondzie, którego „Auta 2” są parodią – powinny stanowić zachętę dla wszystkich wielbicieli kina familijnego.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną