Recenzja filmu: "Ki", reż. Leszek Dawid

Samotna kobieta
„Ki” to późny, lecz udany debiut w pełnym metrażu Leszka Dawida (ur. w 1971 r.). Obyśmy nie musieli długo czekać na jego następny film.
Roma Gąsiorowska (z prawej) w roli Ki
Best Film/materiały prasowe

Roma Gąsiorowska (z prawej) w roli Ki

Świat Kingi (rewelacyjna Roma Gąsiorowska) składa się z samych skrótów, np. ona jest Ki, a jej synek Pio (Piotr), i zdrobnień. Jakby chciała nimi zaczarować rzeczywistość, w której czuje się niepewnie. Poszukuje jakiejkolwiek „pracki” i ciągle brakuje jej „kaski”. Dorabia jako modelka w akademii sztuk pięknych, daje się namówić na występ w tańcach na rurze, ale szybko orientuje się, że to jednak zajęcie – i otoczenie – nie dla niej.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną