Recenzja filmu: "Jane Eyre", reż. Cary Fukunaga

Kochanica Anglika
W filmie zostały zachowane wszystkie główne wątki powieści, co przy tak rozległym materiale wymagało nie lada dyscypliny.
Mia Wasikowska w głównej roli
ITI Cinema/materiały prasowe

Mia Wasikowska w głównej roli

W kinie zapowiada się minisezon ekranizacji sióstr Brontë. Świetne recenzje i nagrodę operatorską na festiwalu w Wenecji zdobyły niedawno poetycko-awangardowe „Wichrowe wzgórza” (na podstawie powieści młodszej z sióstr, Emily) w ambitnej reżyserii Brytyjki Andrei Arnold. W adaptacji „Dziwnych losów Jane Eyre” według Charlotty Brontë, nakręconej przez Amerykanina Cary’ego Fukunagi, uderza dla odmiany niezwykła wręcz wierność literackiemu pierwowzorowi.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną