Recenzja filmu: "Służące", reż. Tate Taylor

Sekrety i kłamstwa
„Służące” może nie odkrywają Ameryki, ale pozwalają poczuć, jak wiele zmieniło w podejściu do czarnoskórych służących.
Emma Stone (dziennikarka) oraz Tara Riggs i Olivia Spencer jako służące
materiały prasowe

Emma Stone (dziennikarka) oraz Tara Riggs i Olivia Spencer jako służące

Historii o nierównym traktowaniu czarnoskórych gospodyń domowych w małej mieścinie w stanie Missisipi łatwo zarzucić, że wiele nowego się z niej nie dowiemy. Rozgrywający się w przededniu słynnego marszu Martina Luthera Kinga na Waszyngton (1963 r.) film przypomina rzeczy ogólnie znane: zmuszanie do niewolniczej pracy, morderstwa Murzynów dokonywane przez Ku-Klux-Klan, segregację rasową itp. Co innego jednak wiedzieć, co innego widzieć.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną