Recenzja filmu: "Jutro będzie lepiej", reż. Dorota Kędzierzawska

Ulotne chwile
Trójka rosyjskich bezdomnych w wieku od 6 do 14 lat, koczująca na dworcu kolejowym, podejmuje heroiczną próbę ucieczki za granicę.
Od Lewej: Akhmed Sardalov, Jewgienij Ryba, Oleg Ryba
materiały prasowe

Od Lewej: Akhmed Sardalov, Jewgienij Ryba, Oleg Ryba

Kino Doroty Kędzierzawskiej stanowi jedno z bardziej oryginalnych zjawisk. Poetyckie, pięknie wystylizowane, impresyjne, jakby bez związku ze światem rzeczywistym, z którego czerpie inspirację. Zwykle poświęcone jest dzieciom. Tym niechcianym, z marginesu, które szukają dla siebie azylu, bezpieczeństwa, bo na miłość nie mają szans. Małych bohaterów Kędzierzawskiej rozpiera wielka energia, czerpana z sytuacji i zdarzeń najzupełniej przygnębiających, jak widok wygłodniałego, wzbudzającego litość psa czy okazja do zaciągnięcia się ukradzionym papierosem.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną