Recenzja filmu: "Moneyball", reż. Bennett Miller

Miotacz na wykresie
Innowacyjna metoda Billy’ego Beane’a zmieniła oblicze światowego sportu.
Brad Pitt w głównej roli
Sony Pictures/materiały prasowe

Brad Pitt w głównej roli

W Polsce, kraju, w którym kij baseballowy częściej kojarzy się z rozbijaniem głów niż ze zdobywaniem baz, „Moneyball” frekwencji w kinach znacząco nie podniesie. W trzymającym w napięciu filmie Benetta Millera nie o dramaturgię tego mało popularnego u nas widowiska sportowego jednak chodzi. Ale o problemy zaplecza biznesowego, które je organizuje i napędza. Podobnie jak „The Social Network”, „Maneyball” zajmuje się śledzeniem zakulisowych rozgrywek dotyczących nowej, budzącej silne kontrowersje strategii zarządzania.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną