Recenzja filmu: "Amador", reż. Fernando Leon de Aranoa

Życie, model do składania
Zrealizowany w konwencji małego realizmu „Amador” jest subtelnym melodramatem o zawiedzionych marzeniach i wiecznym poszukiwaniu miłości.
Magaly Solier jako imigrantka w ciąży opiekująca się umierającym mężczyzną
VIVARTO/materiały prasowe

Magaly Solier jako imigrantka w ciąży opiekująca się umierającym mężczyzną

Życie człowieka przypomina puzzle. Każdy dostaje je po urodzeniu i musi poskładać – mówi umierający staruszek (Celso Bugallo), tłumacząc, dlaczego na łożu śmierci zajmuje się układaniem obrazu nieba zasłoniętego chmurami, za którymi, jak twierdzi, ukrywa się Bóg. Zanim odejdzie, uda mu się uporządkować prawie wszystkie kawałeczki w piękną całość. Inni bohaterowie hiszpańskiego dramatu psychologicznego „Amador” będą mieli z tym kłopoty. Marcela, młoda imigrantka w ciąży (znana z „Gorzkiego mleka” i „Madeinusa” Magaly Solier), ze skrawków odnalezionej fotografii dokumentującej zdradę partnera ułoży sobie los kobiety nieszczęśliwej.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną