Recenzja filmu: "Róża", reż. Wojciech Smarzowski

Miłość w czasach nieludzkich
Oboje zostali poharatani przez historię. On stracił żonę, ona męża. Oboje nie mogą znaleźć dla siebie miejsca w nowej, tworzącej się dopiero historii.
Agata Kulesza i Marcin Dorociński w głównych rolach
Monolith/materiały prasowe

Agata Kulesza i Marcin Dorociński w głównych rolach

Historii liczonej od chwili zakończenia wojny i decyzji podjętych przez wielkich tego świata o nowych granicach pomiędzy państwami i narodami. Ale także wewnątrz tych narodów. Ona, Róża Kwiatkowska, jest Mazurką, zna język polski, czytała polskie książki, ale jej mąż służył w hitlerowskiej armii, więc teraz, wraz z tymi autochtonami, którzy nie zdołali w porę uciec, traktowana jest przez nowe władze jak Niemka. Również sąsiedzi patrzą na nią nieufnie, ponieważ to właśnie jej dom wybrali na kwaterę radzieccy sołdaci, czego skutki zaważą tragicznie na dalszym jej życiu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną