Recenzja filmu: "Sponsoring", reż. Małgorzata Szumowska
Ciała do wynajęcia
Szumowska zrobiła mocny, poruszający film, odsłaniający odważnie tajemnice męskiej i kobiecej seksualności.
Juliette Binoche (dziennikarka) i Joanna Kulig (sponsorowana)
Kino Świat/materiały prasowe

Juliette Binoche (dziennikarka) i Joanna Kulig (sponsorowana)

Elegancka dziennikarka z francuskiego magazynu „Elle” (Juliette Binoche) pisze reportaż o studentkach utrzymujących się dzięki sponsorom płacącym im za seks. Całkowicie odmieni to życie wewnętrzne tej statecznej, jakby się mogło wydawać, i spełnionej życiowo osoby. Przed przystąpieniem do pisania scenariusza Małgorzata Szumowska też zamieniła się na chwilę w reporterkę, rozmawiała we Francji i w Polsce z uniwersytutkami (jak je teraz elegancko nazywają socjolodzy, POLITYKA 6). Młode kobiety opowiadały o swym zajęciu bez żenady, nawet do głowy by im nie przyszło, że robią coś niemoralnego. „Szkoda, że nie można tego wpisywać do CV” – powie jedna z bohaterek filmu.

Nie ma w „Sponsoringu” pojawiających się zazwyczaj w tego rodzaju historiach łzawych opowieści o trudnym dzieciństwie, toksycznej rodzinie, grzesznym ojcu alkoholiku itp. To są dziewczyny, które doskonale wiedzą, w co się angażują i w jakim celu. To one proponują usługi w Internecie, a następnie wybierają sobie klienta spośród zgłaszających się mężczyzn (a na ogół wybór jest duży). Bywa, że związki są długotrwałe i przynoszą, przynajmniej na jakiś czas, obopólną satysfakcję: dziewczyna zarabia na studia, mężczyzna kupuje młode ciało. Niektórzy klienci próbują stworzyć w wynajmowanych dla dziewczyn garsonierach namiastkę domu, chcą nie tylko seksu, ale rozmowy, bliskości drugiej osoby.

Do francuskich kin film wszedł pod tytułem „Elles”, czyli one, ale równie dobrze mógłby nazywać się „Oni”. Bo jest to jednocześnie film o mężczyznach. Słabych, znerwicowanych, którzy nie dominują, mimo że by chcieli, nawet w związkach z opłacanymi dziewczynami (z wyjątkami, które też oglądamy na ekranie).

Szumowska zrobiła mocny, poruszający film, odsłaniający odważnie tajemnice męskiej i kobiecej seksualności. Po pierwszych pokazach „Sponsoring” budzi skrajnie różne reakcje – jednym podoba się bardzo, inni całkowicie go odrzucają. Ale podobnie było z poprzednim filmem Szumowskiej „33 sceny z życia”. I tak prawdopodobnie będzie z następnym „Nowhere” – o polskim księdzu.

Sponsoring, reż. Małgorzata Szumowska, prod. Francja, Polska, 96 min

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj