Recenzja filmu: "Artysta", reż. Michel Hazanavicius

Niemy cud
Pomysł na czarno-biały eksperyment z planszami zamiast słów okazał się strzałem w dziesiątkę.
Jean Dujardin i Berenice Bejo
Forum Film/materiały prasowe

Jean Dujardin i Berenice Bejo

Film niemy w epoce kina cyfrowego w 3D? Przecież to szaleństwo. A jednak pomysł na czarno-biały eksperyment z planszami zamiast słów okazał się strzałem w dziesiątkę. „Artysta”, zrealizowany w manierze hollywoodzkiego melodramatu z przełomu lat 20. i 30. XX w., bawi, wzrusza i uwodzi, mimo pastiszowej stylizacji na archaiczne kino.

Opowiedziana w filmie historia jest najzupełniej banalna i złożona wyłącznie z fabularnych stereotypów.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną