Recenzja filmu: "Połów szczęścia w Jemenie", reż. Lasse Hallstrom

Wędka szejka
W materii uczuciowej wszystko rozwija się po bożemu, zaskakująca wydaje się jedynie seksualna wstrzemięźliwość głównej pary.
Szejk (Amr Waked) i brytyjski naukowiec (Ewan McGregor)
Monolith/materiały prasowe

Szejk (Amr Waked) i brytyjski naukowiec (Ewan McGregor)

Brytyjczycy są bezkonkurencyjni w kręceniu ironicznych komedii romantycznych, które odwracają gatunkowe schematy. W „Połowie szczęścia w Jemenie” – komedii zrealizowanej przez doświadczonego Lasse Hallströma („Kroniki portowe”, „Czekolada”) na podstawie debiutanckiej powieści Paula Tordaya – też jest wesoło, chociaż ironia nie dosięga spraw męsko-damskich, lecz obłudy angielskiego rządu. Wyśmiana zostaje nieodpowiedzialność i buta niekompetentnych ministrów, którzy z ustami pełnymi frazesów walczą o utrzymanie wysokich pozycji w sondażach.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną