Recenzja filmu: "Lady", reż. Luc Besson

Kobieta i dyktatura
Nakręcony w Tajlandii dramat polityczny Bessona z przejmującą i zaskakującą kreacją Michelle Yeoh.
Aung San Suu Kyi (Michelle Yeoh) – Wałęsa Birmy
Monolith/materiały prasowe

Aung San Suu Kyi (Michelle Yeoh) – Wałęsa Birmy

Są filmy, które muszą powstać, i najnowsza superprodukcja Luca Bessona „Lady” właśnie się do tej kategorii zalicza. To biografia legendarnej birmańskiej działaczki opozycyjnej Aung San Suu Kyi, która dla południowo-wschodniej Azji jest takim samym symbolem wolności jak Lech Wałęsa dla naszej części Europy. Za swoje zasługi Suu Kyi też otrzymała pokojową Nagrodę Nobla, przy czym przez jej życie przeplatały się większe tragedie. Jej ojciec został zamordowany po tym, jak wynegocjował z Brytyjczykami warunki odzyskania niepodległości przez Birmę.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną