Recenzja filmu: "Królewna Śnieżka i łowca", reż. Rupert Sanders

Śnieżka zerka do lusterka
Oto mamy kolejną ekranizację baśni braci Grimm, tym razem zrealizowaną w modnej obecnie konwencji fantasy (od trylogii Tolkiena, po popularny serial „Gra o tron”).
Królewna Śnieżka (Kristen Stewart) i łowca (Chris Hemsworth)
UIP/materiały prasowe

Królewna Śnieżka (Kristen Stewart) i łowca (Chris Hemsworth)

Zrealizowaną zresztą z rozmachem – mijane przez bohaterów podczas wędrówki krajobrazy w zależności od potrzeb zapierają dech swoim pięknem albo przerażają mrocznością. Zachwyt budzą elfy, zwłaszcza kiedy ujeżdżają króliki, świetnie udał się straszny troll śpiący, jak na trolla przystało, na moście; są rzeki, skały i morza z plażami. Jest w końcu mroczny zamek objęty w posiadanie przez złą królową, dysponującą własną nowoczesną wersją armii terakotowych żołnierzy, i są efektowne czary.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną