Recenzja filmu: "Cygan", reż. Martin Sulik

Cygański Hamlet
Hamlet z romskiej osady chce być Cyganem i człowiekiem.
Zdjęcia do „Cygana” kręcono w autentycznej romskiej wsi.
WFF/materiały prasowe

Zdjęcia do „Cygana” kręcono w autentycznej romskiej wsi.

Cygański Hamlet ma na imię Adam, skończył 14 lat i nieufnie spogląda swymi ciemnymi oczami na świat, także na nas widzów (jak choćby w pierwszym ujęciu). Właśnie stracił ojca. Pogrzebu nie oglądamy na ekranie, jest natomiast huczne wesele, wdowa postanowiła bowiem wydać się za stryja, który może zapewnić Adamowi i trójce rodzeństwa lepszą przyszłość. Stryj w cygańskiej osadzie ma mocną pozycję, prowadzi podejrzane interesy, pożycza na bandycki procent pieniądze, a potem okrutnie traktuje spóźniających się ze spłatą dłużników.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną