Recenzja filmu: "Chwała dziwkom", reż. Michael Glawogger

Szczęście w burdelu
Wstrząsający dokument poświęcony relacjom między klientami egzotycznych burdeli a tajskimi, bangladeskimi i meksykańskimi prostytutkami.
Reżyser nie wchodzi w rolę podpatrywacza. Wszystko zostało zaaranżowane, bohaterowie wyrazili na to zgodę.
Against Gravity/materiały prasowe

Reżyser nie wchodzi w rolę podpatrywacza. Wszystko zostało zaaranżowane, bohaterowie wyrazili na to zgodę.

Brutalnie liryczna twórczość austriackiego dokumentalisty Michaela Glawoggera oscyluje wokół dwóch tematów: losu wykluczonych i seksu. Reżyser jest naturalistą, dąży do fotograficznej dosadności, skupia się zazwyczaj na najczarniejszych obszarach życia: biedzie, nędzy, upokorzeniu, wyzysku, pracy fizycznej. Jednocześnie każdy zrealizowany przez niego film wydaje się wyestetyzowanym, okrutnym poematem skupionym na eleganckiej, chwilami wręcz baletowej formie, w której liczy się symbolika barw, określony rytm opowieści, właściwe ustawienie kamery.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną