Recenzja filmu: "2 dni w Nowym Jorku", reż. Julie Delpy

Francuski pasztet
Smutne jest to, że od strony inscenizacyjnej, operatorskiej, jak również aktorskiej film Delpy wypada znacznie gorzej od „Dyktatora”. A to grzech naprawdę ciężki.
Julie Delpy – lepsza aktorka niż reżyserka
Kino Świat/materiały prasowe

Julie Delpy – lepsza aktorka niż reżyserka

Popularna gwiazda europejskiego kina Julie Delpy („Przed zachodem słońca”, „Trzy kolory. Biały”) postanowiła zakpić sobie z narodowych wad swoich rodaków i politycznej poprawności Amerykanów. Niesforna francuska rodzinka odwiedza bliskich na Manhattanie – sztampowy pomysł w napisanej i wyreżyserowanej przez nią komedii „2 dni w Nowym Jorku” stanowi punkt wyjścia do mnożenia niezliczonej ilości gagów i słownych potyczek ośmieszających stereotypowe zachowania obu stron.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną