Recenzja kolekcji DVD: "11 MFF Nowe Horyzonty"

Horyzonty kinomana
Dla każdego szanującego się kinomana to pozycja obowiązkowa.
materiały prasowe

Objawieniem ubiegłorocznego festiwalu Nowe Horyzonty była wizjonerska kryminalna baśń Turka Nuri Bilge Ceylana „Pewnego razu w Anatolii”, osiągająca nasycenie tajemniczością w stopniu porównywalnym z kinem Lyncha. Wielkie wrażenie robiła również monumentalna nihilistyczna przypowieść Węgra Béli Tarra „Koń turyński”, której patronował duch filozofii Fryderyka Nietzschego. Wydarzeń artystycznych było znacznie więcej. Osiem z nich – w tym przepiękny „Grabarz” i magiczny „Arirang” – zaproponowano w zestawie podsumowującym tę imprezę.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną