Recenzja filmu: "Akacje", reż. Pablo Giorgelli

Argentyńskie bezdroża
Kino drogi po argentyńsku. Dwoje ludzi po przejściach wybiera się we wspólną podróż z Paragwaju do Buenos Aires.
German de Silva i Hebe Duarte
AP Manana/materiały prasowe

German de Silva i Hebe Duarte

W drodze następuje stopniowa przemiana głównego bohatera, Rubena (German de Silva). Mężczyzna początkowo przypomina tytułowe akacje – drzewa twarde i pełne kolców, które mogą skaleczyć, jeśli podejdzie się za blisko. Skupiony jest tylko na swojej pracy kierowcy ciężarówki, który ma dowieźć drewno do stolicy Argentyny. Jednak ten oschły i małomówny mężczyzna pod wpływem jadącej z nim kobiety Jacinty (Hebe Duarte) i jej małej córeczki stopniowo zaczyna odzyskiwać energię i radość życia.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną