Recenzja filmu na DVD: "Dobre chęci", reż. Bille August

Życie rodzinne
W Internecie ktoś napisał o „Dobrych chęciach” – „mus dla wszystkich, którzy lubią Bergmana”. Takich filmów już dzisiaj się nie robi.
materiały prasowe

Do czołówki trzeba koniecznie dodać nazwisko autora scenariusza, ponieważ był nim sam Ingmar Bergman. Co zastanawiające, szwedzki mistrz, w którego filmach tak często pojawiały się wątki rodzinne, tym razem, kiedy postanowił wprost opisać burzliwą historię związku swych rodziców, oddał scenariusz duńskiemu koledze. Bille August był już wówczas cenionym twórcą, nagrodzonym w Cannes Złotą Palmą za „Pellego zwycięzcę”. Za „Dobre chęci” dostał to prestiżowe wyróżnienie po raz drugi.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną