Recenzja filmu: "Felix, Net i Nika oraz Teoretycznie możliwa katastrofa", reż. Wiktor Skrzynecki

Wakacje z duchami
Chwalone przez krytykę i lubiane przez dzieci książki Rafała Kosika o przygodach pomysłowych gimnazjalistów, rozkochanych w wynalazkach technicznych – Felixa, Neta i Niki – słusznie porównuje się do popularnego cyklu powieściowego o Panu Samochodziku.
Tata Feliksa (Jakub Bohosiewicz) oraz dzieci Nika (Klaudia Łepkowska), Felix (Kamil Klier), Net (Maciej Stolarczyk).
materiały prasowe

Tata Feliksa (Jakub Bohosiewicz) oraz dzieci Nika (Klaudia Łepkowska), Felix (Kamil Klier), Net (Maciej Stolarczyk).

Kosik, z wykształcenia architekt, stosuje podobny styl edukacyjno-ironicznej narracji. Lubi mnożyć zagadki i opowiada w szybkim tempie. Humor sytuacyjny przeplata dowcipami na temat rozwoju cywilizacji, a wszystko to miesza w tyglu narodowościowo-historycznych stereotypów. Autor wydał jak dotąd 9 tomów futurystycznych historyjek, zgarnął za nie mnóstwo branżowych nagród, teraz odkryli je filmowcy. „Teoretycznie możliwa katastrofa” w reżyserii Wiktora Skrzyneckiego opiera się na pomyśle pętli czasowej, w którą wpada trójka przebywających na wakacjach urwisów. W Hollywood ten przymusowy powrót do przeszłości skończyłby się na odkryciu żywych dinozaurów albo wątpiącego w swój talent nastoletniego Elvisa Presleya.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj