Recenzja filmu: "Głęboka woda 2", reż. Magdalena Łazarkiewicz
Prawdziwy do bólu
Pierwszy sezon „Głębokiej wody” – serialu opowiadającego o pracownikach i podopiecznych Ośrodka Pomocy Społecznej – zdobył nagrody na najważniejszych światowych konkursach produkcji telewizyjnych i, co może ważniejsze, został kupiony przez telewizje z dziesięciu krajów.
Małgorzata Buczkowska i Marcin Dorociński.
Jarosław Sosiński/TVP

Małgorzata Buczkowska i Marcin Dorociński.

Siłą autorskiego serialu Magdaleny Łazarkiewicz były przede wszystkim świetnie napisane, bardzo życiowe i prawdziwe historie podopiecznych – ludzi, którzy nie radzą sobie w życiu, uciekają w nałogi, pociągając za sobą bliskich, z dziećmi na czele; których wypadek albo choroba zniszczyły poukładany świat.

Serial nie upiększał rzeczywistości, także na poziomie języka, bardzo prawdziwego. Pokazywał, że życiowy zakręt może się przytrafić każdemu i że ważna jest wtedy międzyludzka solidarność oraz osobne podejście do każdego człowieka i jego problemu. Słabiej wypadły historie samych pracowników OPS (mimo dobrego aktorstwa), na czele z Marcinem Dorocińskim w roli charyzmatycznego szefa placówki, byłego alkoholika, ojca, od lat w separacji z żoną.

Może w drugim sezonie to się zmieni? Bohaterami kolejnych odcinków będą m.in. płynąca na fali po roli w „Dniu kobiet” Marii Sadowskiej Katarzyna Kwiatkowska (jako egoistyczna matka), Marcin Bosak i Łukasz Simlat.

 

Głęboka woda 2, TVP 2, start emisji: 24 marca, godz. 22.00

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj