Recenzja filmu: "Głęboka woda 2", reż. Magdalena Łazarkiewicz

Prawdziwy do bólu
Pierwszy sezon „Głębokiej wody” – serialu opowiadającego o pracownikach i podopiecznych Ośrodka Pomocy Społecznej – zdobył nagrody na najważniejszych światowych konkursach produkcji telewizyjnych i, co może ważniejsze, został kupiony przez telewizje z dziesięciu krajów.
Małgorzata Buczkowska i Marcin Dorociński.
Jarosław Sosiński/TVP

Małgorzata Buczkowska i Marcin Dorociński.

Siłą autorskiego serialu Magdaleny Łazarkiewicz były przede wszystkim świetnie napisane, bardzo życiowe i prawdziwe historie podopiecznych – ludzi, którzy nie radzą sobie w życiu, uciekają w nałogi, pociągając za sobą bliskich, z dziećmi na czele; których wypadek albo choroba zniszczyły poukładany świat.

Serial nie upiększał rzeczywistości, także na poziomie języka, bardzo prawdziwego. Pokazywał, że życiowy zakręt może się przytrafić każdemu i że ważna jest wtedy międzyludzka solidarność oraz osobne podejście do każdego człowieka i jego problemu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną