Recenzja filmu: "Reality", reż. Matteo Garrone

Włoski sen
Można tu wyczuć echa stylu Felliniego.
Aniello Arena gra uwiedzionego przez media konsumenta popkultury.
Film Point Group/materiały prasowe

Aniello Arena gra uwiedzionego przez media konsumenta popkultury.

Portale internetowe, tabloidy codziennie utwierdzają w przekonaniu, że warto być medialną sławą. O ciemnych stronach celebryctwa słychać jakoś rzadziej. Tym większe słowa uznania należą się Matteo Garrone, twórcy pamiętnej „Gomorry”, bezkompromisowego dramatu o neapolitańskiej mafii, który w „Reality” pochylił się nad smutnymi konsekwencjami mylenia rzeczywistości z fikcją kreowaną przez telewizję. Jego film łatwo zbyć wzruszeniem ramion.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną