Recenzja filmu: "Inny świat", reż. Dorota Kędzierzawska

Świat pani Danusi
Znakomity, dojrzały film.
Na promieniującą dobrocią twarz Szaflarskiej patrzymy okiem operatora Arthura Reinharta.
NJA/TVP

Na promieniującą dobrocią twarz Szaflarskiej patrzymy okiem operatora Arthura Reinharta.

A kto będzie chciał starą babę oglądać przez półtorej godziny? – tak podobno zareagowała Danuta Szaflarska na propozycję objęcia głównej roli w „Pora umierać”. Wystąpiła mając 92 lata. Film stał się wydarzeniem, a występ Szaflarskiej był bodaj jej najwybitniejszym osiągnięciem na ekranie. Wystarczyło tylko rzucić okiem na jej piękną, promieniującą dobrocią twarz, by się wzruszyć, poczuć bijący żar.

Dorota Kędzierzawska zdawała sobie sprawę z wrażenia, jakie wywołuje obecność wielkiej damy polskiego kina i teatru.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną