Recenzja filmu: "Wypełnić pustkę", reż. Rama Burshtein

Miłość według kodeksu
Akcja filmu toczy się w kilku ciasnych wnętrzach.
Kameralny obraz życia wspólnoty żydowskiej.
AP Manana/materiały prasowe

Kameralny obraz życia wspólnoty żydowskiej.

Debiut fabularny Ramy Burshtein „Wypełnić pustkę” nasunie niektórym widzom skojarzenia z popularnymi romansami Isaaka Bashevisa Singera, zwłaszcza „Dworem” i „Spuścizną”. Filmowy świat wesel, narodzin i zgonów chasydów z Izraela nie różni się bowiem zbytnio od pełnego kryzysów, małżeńskich zdrad i religijnych rytuałów obrazu żydowskiej społeczności z fikcyjnej miejscowości Jampol.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną