Recenzja filmu: "Kapitan Phillips", reż. Paul Greengrass

Na służbie
Brawurowo zrealizowany thriller.
Tom Hanks w roli bohaterskiego kapitana statku.
Columbia Pictures/materiały prasowe

Tom Hanks w roli bohaterskiego kapitana statku.

„Kapitan Phillips” Paula Greengrassa rekonstruuje autentyczną historię porwania przez somalijskich piratów kontenerowca Maersk Alabama, przewożącego po Morzu Arabskim m.in. 17 tys. ton żywności i zapasów wody. Chociaż finał tej historii jest przewidywalny, reżyserowi udało się zbudować trzymającą w napięciu opowieść o męstwie, odwadze i heroicznym poświęceniu kapitana statku, który dobrowolnie oddaje się w ręce porywaczy, żeby ratować załogę. Grający tytułową rolę Tom Hanks (murowana nominacja do Oscara) wiarygodnie przedstawił tortury psychiczne, przeżywane przez człowieka podejmującego tak ryzykowną grę z losem.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną