Recenzja filmu: "Don Jon", reż. Joseph Gordon-Levitt

Terapia onanisty
Trafna parodia hedonizmu amerykańskich nastolatków.
Scarlett Johansson i Joseph Gordon-Levitt.
Best Film/materiały prasowe

Scarlett Johansson i Joseph Gordon-Levitt.

Komedia Josepha Gordona-Levitta „Don Jon” ma jeden mocny punkt. Trafnie parodiuje hedonizm amerykańskich nastolatków biegających co drugi dzień na siłownię, rywalizujących o to, kto ma lepszy samochód i więcej seksualnych podbojów na koncie. Narcystyczny bohater, którego gra z przymrużeniem oka sam reżyser, jest uzależniony od pornografii i potrafi w kilku dowcipnych zdaniach uzasadnić wyższość masturbacji nad realnym pożyciem.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną