Recenzja filmu: „Camille Claudel 1915”, reż. Bruno Dumont

Zabita dusza
Dominują długie, powolne ujęcia w szarości. Trudno mówić o przyjemności oglądania filmu. Usunąć z pamięci też się go nie da.
Juliette Binoche jako uwięziona w szpitalu psychiatrycznym Camille Claudel.
Stowarzyszenie Nowe Horyzonty/Materiały Policji

Juliette Binoche jako uwięziona w szpitalu psychiatrycznym Camille Claudel.

Juliette Binoche w roli odepchniętej przez Auguste’a Rodina genialnej rzeźbiarki Camille Claudel, osadzonej wbrew własnej woli w zakładzie psychiatrycznym, tworzy wstrząsającą kreację. Smutna, bezbronna, postarzona twarz aktorki staje się symbolem wykluczenia i udręki artystki, trwającej ponad 30 lat aż do jej śmierci. W niesamowitej scenie, gdy bohaterka obserwuje próbę teatralną „Don Juana” w nieporadnym wykonaniu pensjonariuszy ośrodka dla obłąkanych, wybucha śmiechem. (...)

 

Camille Claudel 1915, reż. Bruno Dumont, prod. Francja, 95 min

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj