Recenzja filmu: „Riwiera dla dwojga”, reż. Joel Hopkins

Wymagania w dół
Krótko mówiąc: wymagania w dół, sezon ogórkowy na horyzoncie.
Kadr z filmu „Riwiera dla dwojga”, reż. Joel Hopkins.
Thibault Grabherr/Monolith/materiały prasowe

Kadr z filmu „Riwiera dla dwojga”, reż. Joel Hopkins.

Jak na parodię kina akcji w stylu Bonda romantyczno-geriatryczna komedia „Riwiera dla dwojga” wyrafinowanym humorem raczej nie błyszczy. Przy odrobinie pozytywnego dystansu wchodzi jednak gładko, jest kilka naprawdę zabawnych momentów, poczucia zmarnowanego czasu więc nie ma. Pierce Brosnan, eks­agent 007, gra tu zramolałego podrywacza, któremu właśnie się znudziły seksbomby. (...)

Riwiera dla dwojga, reż. Joel Hopkins, prod. Francja, Wielka Brytania, 95 min

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj