Recenzja filmu: „Carte blanche”, reż. Jacek Lusiński

Na własne oczy
Bohater wzorowany jest na postaci lubelskiego nauczyciela Macieja Białka opisanego parę lat temu przez reportera „Gazety Wyborczej”.
Andrzej Chyra w roli wzorowanej na biografii lubelskiego nauczyciela Macieja Białka
Kino Świat/materiały prasowe

Andrzej Chyra w roli wzorowanej na biografii lubelskiego nauczyciela Macieja Białka

Wreszcie zagrałem porządnego człowieka, cieszy się Andrzej Chyra, dla którego występ w „Carte blanche” był piekielnie trudnym zadaniem aktorskim. Odtwarza nauczyciela z liceum, który traci wzrok. Bohater wzorowany jest na postaci lubelskiego nauczyciela Macieja Białka opisanego parę lat temu przez reportera „Gazety Wyborczej”. Idealny wręcz charakter filmowy: skromny dzielny człowiek, walczący z przeciwnościami losu, z resztkami nadziei na osobiste zwycięstwo. Tak też prezentuje się w filmie. Szkoda tylko, że na ekranie nie ma partnerów w uczniach klasy, której jest wychowawcą.

Carte blanche, reż. Jacek Lusiński, prod. Polska, 106 min

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną