Recenzja serialu: „Młody papież”, reż. Paolo Sorrentino
Wszystkie odloty papieża
Ton serialu faluje od satyry na watykańską biurokrację po całkiem serio stawiane pytania natury duchowej i politycznej.
Jude Law jako papież z Ameryki
HBO

Jude Law jako papież z Ameryki

Serialowy debiut twórcy oscarowego „Wielkiego piękna” ma wszystkie cechy jego filmów: wizualny przepych, głębokie spojrzenie w dusze bohaterów i ton – na poły ironiczny, na poły poważny. Różnica – na korzyść serialu – leży w portretowanym środowisku i w przełomowym momencie, w którym jest portretowane. Oto Stolica Apostolska mierzy się z nowo wybranym papieżem – pierwszym Amerykaninem na Piotrowym Tronie, w dodatku najmłodszym w historii, bo 47-letnim, i najprzystojniejszym (Jude Law).

Młody papież, reż. Paolo Sorrentino, HBO, od 28 października, godz. 20.10 i HBO GO

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną