Recenzja filmu: „Egzamin”, reż. Cristian Mungiu

Społeczny film sensacyjny
Świetny, przemawiający do wyobraźni obraz chaosu wartości w naszej części świata.
Adrian Titieni (Romeo) i Maria Victoria Dragus (Eliza) w obrazie o współczesnej Rumunii
Gutek Film

Adrian Titieni (Romeo) i Maria Victoria Dragus (Eliza) w obrazie o współczesnej Rumunii

Sensacyjny zwycięzca Cannes sprzed paru lat Rumun Cristian Mungiu nie przestaje zadziwiać. Po głośnych „4 miesiącach, 3 tygodniach i 2 dniach”, opisujących piekło podziemia aborcyjnego w ostatnich latach panowania Ceauşescu oraz wizji szaleństwa i opętania w prawosławnym klasztorze („Za wzgórzami”), twórca sięga znów po szokujący temat. Tym razem jest to bezlitosny opis korupcyjnych układów trawiących rumuńskie społeczeństwo. Chodzi o elity: nauczycieli, lekarzy, policjantów, którzy, łamiąc prawo, świadczą sobie wzajemnie przysługi, coś załatwiają, spłacają długi wdzięczności lub – jak 50-letni doktor z Klużu, bohater „Egzaminu” – idą na kompromisy, żeby zapewnić lepszą przyszłość przystępującej do matury córce.

Egzamin, reż. Cristian Mungiu, prod. Rumunia, Francja, Belgia, 128 min

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną