Recenzja filmu: „Jarocin. Po co wolność”, reż. Leszek Gnoiński, Marek Gajczak

Gdzie się podziały czasy heroiczne
Słowa o czasach heroicznych z zapomnianego dziś wiersza Janusza Stycznia dobrze oddają nastrój tego filmu.
Barton Film/Narodowe Centrum Kultury/materiały prasowe

Słowa o czasach heroicznych z zapomnianego dziś wiersza Janusza Stycznia dobrze oddają nastrój tego filmu. Dokument Leszka Gnoińskiego i Marka Gajczaka konfrontuje ze sobą dwie rzeczywistości festiwalu rockowego w Jarocinie: tę z lat 80. i tę aktualną. Kryzysowa ostatnia dekada PRL spotyka się z dzisiejszym kapitalizmem. Widzimy młodych wtedy i anarchistycznie zbuntowanych wykonawców (m.in. Pawła Gumolę, Roberta Brylewskiego) i widzimy ich dzisiaj, o 30 lat starszych, refleksyjnych, czasem przygaszonych i bez wiary w złudzenia. Są fragmenty z ekranem przedzielonym na pół.

Jarocin. Po co wolność, reż. Leszek Gnoiński, Marek Gajczak, 109 min

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną